Michał Wichowski

 

 

Nazywam się Michał Wichowski. Jestem z zawodu dziennikarzem prasowym, pracowałem też przez kilka lat jako autor tekstów reklamowych czyli tzw. copywriter. Ponieważ życie nie raz mocno mnie zaskakiwało swoją fabułą – jest niedoścignionym autorem historii ludzkich losów – wykonywałem też dziesiątki innych zawodów i w różne miejsca na świecie zawitałem. Byłem stróżem nocnym w Warszawie, handlowałem ciuchami na bazarze w Berlinie, sprzątałem przystanki, sprzedawałem wędliny w dużym supermarkecie, byłem ogrodnikiem, robotnikiem w fabryce soków i w fabryce plastikowych toreb, operatorem maszyn w wielkiej hali na Brooklynie w Nowym Jorku, które przez 24 godziny na dobę wypluwały z siebie tanie swetry z wiskozy. Przez kilka lat mieszkałem w USA, gdzie swoją obecnością zaszczycałem tamtejsze place budów studiując pilnie zasady obsługi łopaty i młotka oraz szlifowałem język angielski w eleganckich restauracjach na zajęciach z podawania zupy i drugiego dania. I cały czas pisałem. Co nie wylądowało w koszu, to leży w szufladzie, niedokończone. Jednak pewnego pięknego dnia usiadłem w swoim małym pokoiku i zacząłem pisać bez opamiętania, robiłem tylko przerwy na obiad i tak przez osiem, dziesięć godzin dziennie, dzień w dzień, cały miesiąc. I skończyłem to, co zacząłem. To była bajka dla dzieci, dałem jej tytuł „Tajemnica Królestwa Strongwaldu”. I tak narodził się we mnie pisarz. Od tamtej pory coraz więcej swoich dzieł potrafię ukończyć (no dobrze, nadal jeszcze nie każde) i coraz ciekawsze pomysły na książki przychodzą mi do głowy. Wkrótce poznacie inne moje utwory. I, mam nadzieję, polubicie historie, które będę wam opowiadał.

Opis

O czym jest powieść „Tajemnica Królestwa Strongwaldu”

Opowiada o przygodach ucznia szkoły podstawowej, 11-latka, Mateusza, który zostaje porwany przez króla czarodziejskiej krainy potrzebującego jego pomocy. Chłopiec jest jedyną osobą, która może wyruszyć w niebezpieczną podróż i zdobyć proszek, który odczaruje dwie córki króla, przemienione przez złego smoka w kamienne posągi. Mateusz do pomocy dostaje trzech towarzyszy; czarodzieja, niedźwiedzia i malutką jak muszka latającą elfkę. Do pokonania mają trzy krainy, w których wielu już śmiałków wysłanych przed Mateuszem poginęło. A ostatnia kraina, czwarta – tam gdzie znajduje się czarodziejski proszek – też jak się okazuje, nie jest tak przyjazna jak się na początku wydaje. Mateusz przeżywa liczne przygody, pokonuje wiele przeszkód i trudności, zdarzają się dramaty, bo jego towarzysze wpadają w pułapki. Uczy się przyjaźni oraz empatii czyli rozumienia i odczuwania tego, co czują inni. Dowiaduje się co to znaczy pomagać sobie nawzajem i że nie zostawia się przyjaciół w biedzie. Całość kończy się dobrze, choć jest jedno smutne wydarzenie, no ale tak to już jest w życiu – nigdy nic nie dzieje się od początku do końca tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Na koniec Mateusz wraca do swojego świata, cały i zdrowy, niemal w tym samym momencie, w którym został porwany, tak że nikt z jego rodziny nie zauważa jego zniknięcia. A w ręku trzyma czarodziejskie… zresztą sami o tym przeczytajcie. W tej historii przygód jest co niemiara, a tajemniczych zdarzeń i magicznych przedmiotów jeszcze więcej.

W przygotowaniu przez nasze Wydawnictwo powieść młodzieżowa pt. “Tajemnica Królestwa Strongwaldu”. Aby umilić Wam oczekiwanie prezentujemy powieść kryminalną naszego Autora 🙂 Co tydzień będzie publikowany kolejny rozdział 🙂 Zapraszamy serdecznie na “Stalowe ostrze z Manhattanu”! Odcinek 1 tutaj.

Michał wydał swoją pierwszą książkę kilka lat temu. Jest wydanie papierowe a być może wkrótce wydamy wersję elektroniczną.

 

Opis

Autor opowiadań zawartych w zbiorze „Amerykański matoł” wprowadza czytelników w męską wędrówkę bohaterów po świecie i w głąb siebie. Każdy z nich przeżywa drugie, znacznie ciekawsze życie w marzeniach wspomnieniach i wyobraźni. Bezdomni z poczekalni dworcowej na amerykańskim południu, elektryk z Chicago, nowojorska prostytutka, czy samotny mężczyzna powracający do rodzinnego miasteczka na polskiej prowincji – to tylko kilka spośród postaci, które znalazły się w opowiadaniach. Autor prowadzi je niby utartymi ścieżkami, ale w każdym z opowiadań dociera do zaskakujących wniosków z głęboką autorefleksją i bezlitosną samooceną. To książka szczera i odważna przeznaczona zarówno dla mężczyzn, którzy z pewnością znajdą w niej własne rozterki i wątpliwości, jak i dla kobiet próbujących zrozumieć pozornie prosty męski punkt widzenia. „Amerykański matoł” na pewno im w tym pomoże. Michał Wichowski – ur. 1965, w Rawie Mazowieckiej, dziennikarz, autor popularnego bloga „Świat się śmieje”. www.michalwichowski.blog.onet.pl Ten zbiór opowiadań jest jego debiutem literackim.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Partnerzy:

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}