Autorka o sobie

Mam dwadzieścia osiem lat. Trzy lata temu skończyłam studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Broniąc Pracy Magisterskiej byłam już po ślubie i w dziewiątym miesiącu ciąży. Kiedy nasz synek Szymon , miał osiem miesięcy, zaczęłam pisać książkę. Niestety moja praca nad nią została wstrzymana , ponieważ zapragnęliśmy drugiego dziecka, a w ciąży czułam się tak źle, że nie dałam rady doprowadzić całości do końca. Dzieci były ważniejsze. Kiedy Jeremiasz miał kilka miesięcy, dopisałam resztę. Miłość do pisania odkryłam w liceum. Byłam wtedy w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. To dlatego, że wcześniej wyczynowo trenowałam pływanie i miałam pójść na AWF. Natomiast w szkole średniej myślałam, że mam powołanie i chciałam wstąpić do zakonu.W wakacje jednak, poznałam Miłość mojego życia i zamiast ślubów wieczystych, złożyłam śluby Patrykowi przed Ołtarzem 🙂 Jak Pan Bóg przykazał, mąż posadził drzewo. Mamy dom i dwóch synów. Oczywiście naszą codzienność przeżywamy z Bogiem.Ta Czwórka jest moim światem.Oddałam się dzieciom i życiu rodzinnemu i jestem najszczęśliwszą kobietą na tej ziemi. Pasja do pisania jednak we mnie nie umarła, a wręcz przeciwnie, ciągle czułam wewnętrzne napominanie, żeby pisać, a później skończyć to,co zaczęłam.Z Bożą pomocą się udało. Napisałam książkę.

 

O książce “Nie obrażaj się na Boga”

„Nie obrażaj się na Boga” to opowieść adresowana do ludzi w każdym wieku, zmagających się z problemami codzienności. Do tych, którzy skupiają się usilnie na jednym punkcie rzeczywistości, nie widząc całego spectrum otrzymywanych darów. Do ludzi, którzy myślą, że rzeczywistość spada im na głowę, a zapomnieli o nieustannie wyciągniętej ręce gotowej pomóc. Do czytelników, poszukujących więzi z Bogiem, ale także do tych, którzy chcą ją umacniać. Książka skierowana jest do kobiet i mężczyzn, chcących zrozumieć drugą stronę w budowaniu wspólnych relacji. Ale także do każdego, kto ma ochotę przeczytać ciekawą historię. Znaleźć pokrzepienie serca, czy zobaczyć cząsteczkę nadziei w przytłaczającej codzienności.

Moja książka powstała dlatego, że chciałam napisać swoje świadectwo, ubrane w taką właśnie formę. Chcę, żeby była niejako pocieszeniem i dobrą nowiną dla wszystkich jej potrzebujących. Napisałam tę książkę, żeby móc zarazić wiarą i miłością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Partnerzy:

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}