O sobie

Nazywam się Amelia Bartoszewicz-Kolman, mam dwadzieścia osiem lat. Od sześciu lat pracuję jako nauczyciel wychowania przedszkolnego. Poza tym, iż jestem nauczycielką, to jestem przede wszystkim osobą z artystyczną duszą. Już jako mała dziewczynka zaczęłam pisać swoje pierwsze wiersze, napisałam też swoją pierwszą książkę, która leży na dnie którejś z szuflad. Od najmłodszych lat brałam udział w licznych konkursach literackich/ poetyckich. Uwielbiam wyrażać siebie, swoje emocje słowem. Pisanie nigdy nie stanowiło dla mnie problemu.  Bardzo cenię sobie wolność słowa. Pisanie pozwala przenieść mi się w inny świat, w świat marzeń. Do pisania inspirują mnie własne przeżycia i doświadczenia oraz otaczająca rzeczywistość. Lubię pisać zarówno wierszyki, opowiadania dla dzieci, ale również wiersze o charakterze romantycznym, przepełnione namiętnością i ekspresją. Ponadto zajęłam się pisaniem tekstów piosenek. Piszę teksty do każdego rodzaju muzyki. Nawiązuję współpracę z początkującymi muzykami i z tymi, którzy chcą wprowadzić do swojego repertuaru coś nowego. Zawsze staram się wyjść na przeciw ich oczekiwaniom.  Jestem typem perfekcjonistki, powierzone zadania traktuje jako nowe wyzwania, które są dla mnie źródłem ogromnej motywacji.  Poza tym bardzo lubię fotografować, ale i być fotografowana. Często przed obiektywem staje mój mąż i jako model pozwala mi spełniać się artystycznie. Uwiecznianie tego, co piękne, co ważne, wyjątkowe jest dla mnie istotną wartością. Pełnię rolę rodzinnego fotografa, a ta funkcja sprawia mi dużo radości.
Jestem osobą ambitną, sumienną, nie mam oporów przed wyrażaniem własnego zdania.
Mąż nazywa mnie marzycielką . Jest to słuszne określenie, bo kocham marzyć i tworzyć wizję przyszłości wykreowanej w mojej głowie. Moje marzenia? Jedno właśnie się spełnia, czyli wydanie książki. Chciałabym, aby pisanie było moim jedynym sposobem na życie.
To jest to, co czyni mnie usatysfakcjonowanym, spełnionym człowiekiem.  Drugie marzenie- możliwość kupna wymarzonego domu, urządzonego w całości według mojego pomysłu. Domu z kominkiem, zaczarowanym ogrodem, przepełnionego miłością, szczęściem i pasją. Trzecie marzenie- być może dość oczywiste, to zdrowie dla wszystkich najbliższych mi osób. Aż tyle i tylko tyle. Od dwóch lat jestem szczęśliwą mężatką, w roli żony czuję się doskonale. Historia mojej miłości mogłaby być inspiracją do scenariusza filmowego. Poznałam męża przez Internet. Mąż dla mnie zrezygnował z pracy w Holandii, porzucił wszystko i poszedł za głosem serca. Jest człowiekiem z wielką pasją- pasją do piłki nożnej, fanem klubu piłkarskiego FC Barcelona. Udało mu się „przelać” na mnie swoje sportowe zainteresowania i odkąd jesteśmy razem, to zawsze wspólnie oglądamy mecze i kibicujemy. Nasz ślub też był specyficzny- tylko my dwoje i świadkowie. Cała uroczystość przebiegała w barwach ulubionego klubu, a więc w bordowo- granatowych. Sesja zdjęciowa również była szczególna, bo m.in. na boisku piłkarskim. Od pierwszego napisania połączyła nas niezwykła chemia. Mąż po krótkim czasie od naszego poznania wytatuował sobie na piersi moje imię, a później herb FC Barcelona. Obydwoje mamy szalone pomysły, jesteśmy kreatywni i nie rzucamy słów na wiatr. Wspieramy się w codziennych sytuacjach,  pomagamy w trudniejszych chwilach i jesteśmy dla siebie najlepszymi przyjaciółmi.
Cenię ludzi szczerych, którzy mają własny pomysł na życie, nie lubię bierności i podporządkowywania się większości. Najlepszą „zapłatą”za moje pisanie są ludzkie emocje, które dość często pojawiają się po przeczytaniu moich wytworów.  Pisanie, to coś bez czego nie wyobrażam sobie życia.

 

O książce „Biedronkowe opowieści poduszkowe”

Główną bohaterką książeczki jest biedroneczka Ania. Ania ma pięć lat i razem ze swoimi rodzicami mieszka w małym miasteczku, które nazywa się Kropeczkowo. Biedronka każdego wieczora wraz z mamą bądź tatą snuje przed snem opowieści na rozmaite tematy. Ania jest biedronką ciekawą świata. Zadaje dużo pytań, ale i opowiada o własnych przeżyciach, sytuacjach  z życia codziennego. Do snu zawsze zabiera ze sobą podusię Czulusię, dzięki której ma kolorowe sny. W książeczce zostają poruszone ważne tematy, m.in. dotyczące wartości przyjaźni, szacunku wobec roślin i zwierząt, czy roli stosowania zwrotów grzecznościowych.  W książeczce nie brakuje humoru ani czułości. Jest to lekka, przyjemna opowieść dla najmłodszych odbiorców, która przypomina im o tym, co jest w życiu ważne.

Partnerzy:

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}